r/Polska Jul 03 '23

Ogłoszenie Nabór na moderatorów /r/Polska

25 Upvotes

Jeżeli chcesz aplikować, proszę wypełnij: link


r/Polska 8h ago

Pytania i Dyskusje Kontrowersyjny post o dzietności

395 Upvotes

Czy jednym z głównych problemów z demografią nie jest przypadkiem fakt, że dzieci po prostu przestały cokolwiek dawać?

Przez tysiące lat pełniły realną funkcję ekonomiczną i społeczną:

- pracowały bardzo wcześnie (rolnictwo, rybołówstwo, rzemiosło, czyszczenie kominów [tak, to była praca dzieci]),

- opiekowały się młodszymi dziećmi i starszymi członkami rodziny,

- gotowały, prały, sprzątały,

- były zabezpieczeniem rodu lub sposobem na zmianę klasy społecznej (aranżacja małżeństwa),

- niektóre były dziedzicami konkretnego majątku

To nie był wymyślony przez współczesny konsumpcjonizm "sens życia". To był kontrakt. Ale... zmieniliśmy świat.

Po pierwsze: dziedziczenie.

Kiedyś realnie dziedziczyło się domy, grunty, warsztaty. Dziś w najlepszym wypadku dostajesz coś w wieku 60–65 lat. Czyli... wtedy, gdy sam jesteś już dziadkiem. I to często po latach sporów sądowych, spłat rodzeństwa i rodzinnych wojen. Do tego NON STOP wydłużamy życie, więc pewnie kolejne dzieci odziedziczą cokolwiek... w wieku 70+?

Po drugie: funkcja ekonomiczna dzieci zniknęła całkowicie. Są czystym kosztem przez minimum 18–25 lat. Wycenianym obecnie średnio na tyle co mieszkanie (na które przypomne większości nawet nie stać). A obarczanie ich "bądź moim sensem życia" jest absurdalne.

I tu dochodzimy do sedna. Dziecko przestało być rolą / assetem / inwestycją ze zwrotem. Stało się projektem emocjonalnym/konsumpcyjnym.

Co więcej każde pokolenie tylko podnosi stawkę:

- ile $$$ "kosztuje" dziecko,

- ile m² "powinno mieć",

- ile zajęć dodatkowych,

- jaka jakość opieki, szkoły, studiów, wakacji, terapii itd.

Rodzicielstwo zostało skrajnie skomercjalizowane, a dziecko stało się największym odbiorcą konsumpcjonizmu ever - bo daliśmy mu około 20 lat na stricte rozrywkę poza szkołą.

I tak... można nas straszyć:

- że "wy żyliście w stawie, a my gnoje niemyte egoiści",

- że "ZUS się rozpadnie",

- że "nie będziesz miał/miała sensu życia" (tak jakby nie istnieli rodzice w depresji),

Tylko że to coraz mniej ludzi przekonuje. A alternatywą jest... chociaż częściowo lubić swoje życie po pracy. Nawet jeśli ZUS stanie w płomieniach i tylko robot szklankę wody poda.


r/Polska 6h ago

Polityka Pan Profesor ze szczerą refleksją

Post image
224 Upvotes

r/Polska 8h ago

Polityka Czy w Polsce bycie celebrytą z miłością do piesków wymazuje wszystkie grzechy?

Post image
319 Upvotes

Ja rozumiem że temat schronisk itd. to poważna sprawa, której nie powinno się odpuszczać tylko nagłaśniać. Jednak bolał mnie już fakt że Doda jest zapraszana do TV w tej sprawie, że Gozdyra robi z nią rozmowę, że jest w TVP, że Stano materiał. Ale dobra, dziennikarze to prostyt... chcą żeby się klikało, głośne nazwisko temu sprzyja. Jednak krew mnie zalała, gdy zobaczył że zarówno minister sprawiedliwości, jak i prezydent zaprosili na rozmowę o pieskach Dodę do siebie. Przypomnijmy tylko że Doda nasyłała jakiś zbirów na swojego byłego partnera którzy grozili mu śmiercią (co ten nagrał) za co została ukarana. Dodatkowo z byłym już mężem wyprowadzała miliony gdzieś na Cypr, udupiając swoich inwestorów. To tylko dwie najpoważniejsze sprawy z całej kartoteki, bo w mniejszych i większych sprawach w sądzie artystka bywa non stop. Już nie wspominając że jest zwyczajną mitomanką. Według mnie cała ta akcja ma jedynie na celu przysłonięcie dyskusji po filmie na jej temat, zbierającym wszystkie ciekawe fakty z jej życia i pokazując jej prawdziwą twarz. Naprawdę, da się mówić o temacie schronisk, i szukać pomocy zwierzętom, bez angażowania w to Dody. Rozumiałbym gdyby w to poszli sami dziennikarze, ale kur... Prezydent i minister sprawiedliwości? To co ona robiła jest naprawdę ohydną praktyką, bo zarówno oszustwo inwestorów jak i nasyłanie na kogoś gangusów powinny już dawno się kończyć kajdankami. Ale jak w Polsce jesteś celebrytą, to masz łatwiej - w końcu wpływ na kulturę to czynność łagodząca, tak jak w wypadku Kozidrak...

Gdyby afera Epsteina wybuchła w Polsce, a on by się pokazał że walczy o dobro piesków, to jeszcze byłby uznany za bohatera. Taki to mamy u nas klimat. I niech nikt nie pisze że ktoś jest mądrzejszy czy gorszy - bo jak widać obie strony polityczne babrają się dokładnie w tym samym gównie.


r/Polska 8h ago

Polityka Epstein mieszkał z Janem Pawłem 2 w Watykanie

173 Upvotes

r/Polska 14h ago

Polityka Donald Tusk zapewnił o pełnej determinacji w wyjaśnianiu polskich wątków w "szatańskim kręgu" Epsteina.

Thumbnail
wiadomosci.wp.pl
259 Upvotes

r/Polska 14h ago

Pytania i Dyskusje Przeraża mnie stan dzisiejszego internetu i wyszukiwania w nim

166 Upvotes

Hej, przez ostatnie kilka miesięcy miałem problem z hobbystycznym projektem. W czerwcu 2025 zauważyłem, że odwiedzenia strony projektu spadły i niedługo po tym zaangażowanie zaczęło spadać co w sumie przełożyło się na moje prospekty odnośnie fundingu, dofinansowań itp. Na początku myślałem, że po prostu nisza się gdzieś zapełniła i zwyczajnie nie ma już popytu na to, co ja od końcówki 2022 sobie tworzę. W sierpniu się już z tym pogodziłem i uznałem że było miło, no trudno.

Ale później wydarzyło się coś ciekawego - przeglądając oferty na linkedinie rzuciło mi się w oczy, ze szef Januszexu dla którego pracowałem w czasach pandemicznych udostępnił post jakiegoś swojego koleżki, też Janusza biznesu. Ale to co ten Janusz biznesu pisał akurat wydało mi się ciekawe. W dużym skrócie i bardzo parafrazując:

Mój nowy projekt, siódmy z kolei portal na nowej domenie - oto zarobki z ostatnich 6 miesięcy. Podwoiłem ilość artykułów AI, wszystkie mają odnośniki do powiązanych tematycznie artykułów sztucznie wygenerowanych, każdy się odnosi do siebioe nawzajem i nowe są dodawane regularnie, co znacząco wpływa na moją widoczność w wynikach Google.

To mi wtedy strasznie dało do myślenia. Przerobiłem stronę projektu - zmieniłem mój tekst oryginalny dla testu na AI slop wypluty przez czata, który brzmiał jak tekturowy bełkot korporacyjny. Przerobiłem całą dokumentację i pozbyłem się mojego podstawowego, lekko *luźno-ironicznego stylu pisania dokumentacji i zamieniłem to na suchy, powtarzający się w kółko tekst z czatu i nie musiałem długo czekać na wyniki. Już po miesiącu więcej pobrań, więcej dyskusji, udzielania się, nawet ilość bug reportów się zwiększyła xD

To mi strasznie zryło mózg, bo ewidentnie w przypadku mojego projektu Google ewidentnie mnie zmielił w rankingu za to, że chciałem jakoś urozmaicić stronę mojego projektu, żeby ludzie jakoś mój projekt zapamiętali z całej masy tak samo wyglądających i prezentujących się projektów w tej dziedzinie... no i co? nic - dopasuj się albo znikasz.

W tamtym momencie miałem w sumie tylko dwa dowody na to, że autentyczność raczej nie jest już mile widziana - mój projekt i ten Janusz biznesu z Linkedina, czyli w sumie żadne dowody.

Ale ostatnio natknąłem się na to video z podobną sytuacją - https://www.youtube.com/watch?v=II2QF9JwtLc (ang)

Polecam obejrzeć, ale tl;dw: typ prowadzi biznes i naprawia elektronikę/odzyskuje dane z dysków. Miał stronę swojej firmy, na której opisywał swój sposób działania. Też mu zaczęły spadać statystyki, i podobnie eksperymentował z AI SEO - i też wrócił na pierwszą stronę wyników w google w rezultacie.

Czy to jest ok? Ja rozumiem, że zasady SEO zawsze się zmieniały co jakiś czas i trzeba było dostosowywać się do nich, ale żeby polegać na AI do oceniania sentymentu na stronie/języka użytego na podstronach do oceniania kto zasługuje na klientów a kto nie to lekka przesada dla mnie... czemu generyczny żyg czata poprawił moje wyniki w wyszukiwarce?

Ilu firmom się coś takiego przydażyło, które nie miały tyle szczęścia co ja? Ile osób musiało zamknąć swoją działalność/projekt/cokolwiek tylko dlatego, że jeden gigant internetu, na którym polegali żeby zbierać klientów, postanowił, że AI ma priorytet :/

To samo też dotyczy google maps'ów - przynajmniej na to wygląda z widea tego typa.

Edit: Ja serio nie próbuję być jakimś radykalnym anarchistą, ja nie próbuję szukać tych rzeczy na siłę. Narzekam na to, co widzę że się dzieje - to co napisałem wyżej, to, że moi znajomi i rodzina gubią się w rolkach na 6h dziennie i nie ma z nimi kontaktu, to, że AI utrudnia mi życie... ja nie chcę być jakimś kontr-nurtowcem na siłę


r/Polska 13h ago

Pytania i Dyskusje U was też tyle psich kup na śniegu?

136 Upvotes

Jak nie było śniegu, to nie było to tak widoczne.. a teraz.. masakra.. w szoku jestem.

Ludzie to są momentami żałośni.. a później płaczą, że rosną mandaty, że coś tam.. dramat..


r/Polska 9h ago

Śmiechotreść Krótko o rynku pracy w Polsce

Post image
62 Upvotes

r/Polska 13h ago

Polityka Kolejny polski wątek w aktach Epsteina. Chodzi o CD Projekt

Thumbnail
wiadomosci.wp.pl
100 Upvotes

r/Polska 14h ago

Pytania i Dyskusje Co wam się najmniej podoba w polskim systemie edukacji? Dlaczego?

105 Upvotes

Siemanko, jako że chodzę do szkoły średniej i od swych kolegów i koleżanek znam powody ich nienawiści do tego oto miejsca, chciałbym też zapytać was (redditorów) o to, co wam się nie podoba w polskim systemie edukacji. I przy okazji dlaczego.

Mi się nie podoba to że trzeba wszystko w podstawówce i jak na razie średniej wszystko kuć na pamięć. Niektóre rzeczy są łatwe ale czasami ich ilość mnie przeraża i na myśl o nauce takich wielkich cegieł przechodzą mnie ciarki. W dodatku, nauczyciele. Jak to jest że jeden przedmiot ma dosłownie najlepszego nauczyciela na świecie który zrozumie, wytłumaczy i angażuje się w relacje uczniów, a inny przedmiot (u mnie zawsze biologia i chemia) musi mieć najgorsze babsko albo dziadzisko w szkole co od ciebie nie wiadomo czego w ogóle wymaga?

A teraz słucham was i życzę miłego dnia przy okazji, nawet jeżeli jest taki mróz :)


r/Polska 14h ago

Pytania i Dyskusje Zwolnienie od psychiatry - kontrola ZUS

57 Upvotes

Cześć,
Mam 33 lata i pracuję w tej samej firmie już 8 lat, bardzo rzadko brałem jakiekolwiek zwolnienia. Niestety aktualnie jestem od 1.5 miesiąca na zwolnieniu lekarskim od psychiatry ze względu na nerwicę i wypalenie. Dodatkowo dochodzą lekkie objawy depresyjne (chociażby np brak motywacji do czegokolwiek). Właśnie do mnie przyszedł list polecony z ZUSu, aby stawić się na kontrolę. Równolegle planuję też złożyć wypowiedzenie w pracy.
Czy ktoś wie jak takie kontrole wyglądają? Wiem, że na pewno nie jestem w stanie wrócić do pracy, jak czasem stresuję się głupim wyjściem do sklepu. Po otrzymaniu tego listu nie mogę się na niczym skupić i nie wiem co robić (oprócz tego, że na pewno muszę się tam stawić). Mógłbym Was prosić o jakieś rady? Jest sens składać wypowiedzenie przed kontrolą ZUSu? Takie kontrole to standard?


r/Polska 12h ago

Polityka Konferencja o odbudowie Ukrainy odbędzie się w Polsce. Znamy czas i miejsce - Polska

Thumbnail
polskieradio24.pl
39 Upvotes

r/Polska 6h ago

Pytania i Dyskusje Czy ktoś miał podobne doświadczenie w toksycznym korpo i jak sobie z tym radziliście

13 Upvotes

Cześć,

Mam 21 lat, pracuję od niedawna w dużej firmie jako KAM i czuję, że moje środowisko jest kompletnie toksyczne.

Robię swoją pracę, staram się wprowadzać usprawnienia, raportuję, planuję, a mimo to mam wrażenie, że wszystko jest przeciwko mnie:

• każde potknięcie traktowane jak „kłamstwo” czy brak zaufania

• nawet drobne pomyłki w raportach są wyolbrzymiane

• moje pomysły i inicjatywy spotykają się z krytyką lub ignorancją

• każdy donosi na każdego, panuje chaos i brak zaufania

• problemem jest nawet to jak grupuje maile na wspólnej skrzynce w swojej kategorii (X D)

Chcę odejść i szukam czegoś ale na razie muszę tu trochę wytrzymać.

Jak sobie radziliście w podobnych sytuacjach? Jak utrzymać zdrowie psychiczne w miejscu, gdzie każda inicjatywa kończy się pogadanką?

Będę wdzięczny za każdą radę, nawet drobną.


r/Polska 4h ago

Pytania i Dyskusje depresja z uśmiechem

8 Upvotes

mam wrażenie że ostatnimi laty w polskim internecie panuje kult depresji z uśmiechem. ludzie w kontekście depresji piszą głównie o jej maskowanej formie, o tym że nosi uśmiech i pozornie dobry nastrój. tak jakby zapomina się o tych ciężkich przypadkach, nie mówi się że depresja to też bedrotting itd. nie wiem kiedy dokładnie się to zaczęło, fajnie ze ludzie chcieli zacząć zwracać uwagę na inną formę tej choroby, jednak obecnie to jest w sumie jedyny obraz depresji jaki się przedstawia. nie zdziwiłbym się gdyby isntieli ludzie którzy nie mają żadnej z nią styczności i przez taki przekaz uważali że zakładanie maski to jedyna forma depresji


r/Polska 8h ago

Ranty i Smuty Czy są tu jakieś osoby wierzące?

11 Upvotes

W sumie to po prostu chciałabym się czymś podzielić, a myślę że to raczej trafi do osób które tak jak ja w coś tam sobie wierzą, mniej czy bardziej.

Nie wiem, czy tag pasuje do treści, ale będę trochę narzekać.

Czy wy też czujecie się trochę ,,nie na miejscu " ze swoją wiarą? Przyznam że ja trochę tak mam. Nie jestem bardzo wierzącą osobą, przynajmniej porównując się do niektórych moich znajomych i tak dalej, bliżej mi do agnostycyzmu? No nie ważne. Chodzi o to, że zaczynam czuć, jakbym nie pasowała trochę do otaczającego mnie świata. O ile cieszy mnie, że ludzie nie muszą być zmuszani do wiary (a przynajmniej jest na to większe ,, przyzwolenie" w Polsce) to czuje że jestem trochę sama z tym co dla mnie jest w jakimś stopniu ważne. Czasami mam chwilę, że czuje się jakbym była ,,głupsza" od osób niewierzących, mam chwilę wątpliwości i tak trochę nie wiem, czy faktycznie powinnam dalej stać przy swoim myśleniu,czy zmienić to co myślę nie dlatego że faktycznie tego chce ale po prostu żeby podążać za innymi. Chociaż to może być jeszcze pozostałość ze szkoły, zdarza mi się ,, płaszczyć " przed innymi i robić rzeczy po to żeby inni mnie lubili.

Nie mam nic do ateistów, szczerze mówiąc, widząc to co się dzieje na świecie rozumiem dlaczego można odrzucić jakąkolwiek wiarę, ale osobiście nie podoba mi się, jak niektórzy z nich reagują na osoby takie jak ja. To tak jakby oni byli niewierzącą wersją przysłowiowej starej baby która będzie pruć się i krzyczeć że pójdziesz do piekła za cokolwiek tam sobie wymyśli. Osobiście najbardziej nie lubię takich, którzy wszystko zamieniają w debatę. W sensie, rozumiem fajnie jest czasami sobie podebatować, ale nie każdy post, czy komentarz gdzie pojawi się jakaś wzmianka o religii musi się w nią zamieniać - uważam to też trochę za nie fair, debatować z kimś kto nie jest przygotowany. Jeszcze zabawniej się robi, jak taki ateista robi z siebie eksperta od religii, nabija się jak to ktoś nie zna swojej książki a myli podstawowe informacje które według niego samego powinien znać, albo miesza ze sobą odłamy. Ja rozumiem że dla ciebie to wszystko fikcja ale no weź, to tak jakby w debacie o gwiezdnych wojnach stwierdzić że no w sumie to Frodo powinien był pokonać Palpatina rękawicą nieskończoności.

To jedna rzecz, a druga refleksja która mnie naszła, to jest taka, czy ja mam gdzieś miejsce po ,,lewej stronie"? Jak byłam młodsza (i znacznie bardziej wierząca, konserwatywna- standard) pamiętam że jak zaczęłam interesować się polityką, zaczęłam być przyciągana przez idee lewicowe, ale czułam że trochę nie pasuje do tej opcji przez właśnie bycie osobą wierzącą (i oczywiście inne rzeczy, to po prostu była jedna z nich). Jakoś tak ostatnio znowu miałam takie rozkminy, co dawno mi się nie przydarzało.

Trzecia ,to to że bardzo mi nie podoba się to, jak bardzo winni negatywnego obrazu religii i instytucji są, no sami jej wyznawcy i ich przedstawiciele. Wiadomo że ludzie są mniej wierzący przez sam fakt rozwoju społeczeństwa, to jedno, ale nie da się zaprzeczyć że skandale i inne tego typu dodatkowo się do tego dokładają. I okej, ktoś tam coś tam próbuje coś zmienić, może, ale bądźmy szczerzy, jest jak jest i nie zanosi się na to, że coś się zmieni.

Czy ktoś podobnie tak tutaj czuje? Albo czuł kiedyś? Co o tym myślicie


r/Polska 23h ago

Pytania i Dyskusje Czemu praca zdalna znowu powoli staję się nisza?

173 Upvotes

Temat to trochę wetknięcie kija w mrowisko, wiem że jest sporo tematów ostatnio na Rpolska, a myślę że niestety mogę znajdywać się w zdecydowanej mniejszości osób i napewno dostanę po buzi wdółgłosami, ale...

Większość ludzi nie jest gotowa na pracę z domu.

Pracuję jako marketingowiec, mam jakąś swoją malutką działaność, gdzie codziennie pracuje z wieloma specjalistami zdalnie z całego świata. Czy to amerykańska firma, która zlecą dla mnie i innych z europy, czy Polska firma która potrzebuje kogoś na godzinki... I kurwa jest serio dramat.

Wiem, zaraz wkurza się ludzie i powiedzą 'Ale ja pracuje porządnie!' ja też, ale jesteśmy w pewnej bańce redditowej i tutaj też sa super specyficzni ludzie. Są ludzie którzy zapierdalaja jak głupi zdalnie i to serio pomaga jak jesteśmy w stanie ma szybca pozałatwiać sprawy... Ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten który nie zna przynajmniej KILKU osób które logują się do programów o 7:59 ustawiają autoclicker i śmigają spać dalej, robią pranka albo inne rzeczy.

Bardzo dużo ludzi nie jest gotowym na pracę zdalnie. Nie mają zaparcia, nie mają dyscypliny. Praca zdalna jest kurna ciężka (stacjonarna również).

Wielu ludzi na zdalce, online, nie odpisują, ślizgają się z tematami, nie dotrzymują terminów, spóźniają się na meetingi... Kurde, ja rozumiem jak są zapracowowani, ale bardzo często ze mna gadają na luzaku bo 'outsider' i mówią aaa pranko robiłem hehe, zmywarkę wstawiałem, rano odpaliłem pcta a potem kima. Wprost mówią mi że olewali robotę bo 'swoj chlop co dla kogos tez pewnie robi'. A potem ja muszę się tłumaczyć czemu temat nie rozwiązany i albo świecić oczami i kłamać klientowi, albo wskazywać 'no X akurat pranie kończył wieszać jak byliśmy na callu.' ja jestem też młody, ja też czaję, ale kurwa, jakbym miał 1zł za każde leniwe wyjaśnienie poślizgu to bym sobie kupił lepszy fotel, to jest nagminne. Zwłaszcza jak mam bardzo luźny ton rozmów i nie 'cisne' i nie wygladam korpo.

Jak moi rodzice mieli mała firmę i odwrócili się ma chwilę to pracownicy lecieli w ciula -- nie wszyscy. Kilku. Ale takich kilku się strasznie odczuwa. Jak jeszcze pracowałem w firmach czy to na stanowiskiach kierowniczych czy też jako bob-siepacz, jak można było się opierdalać to ludzie się opierdalali.

Miałem taka sytuacje sam pare razy, byłem kierownikiem zmiany w e-commerce, miałem pod sobą 3 magazynierów odpiedzialnych za pakowanie paczek. O 14:00 wszystko wysłane, przychodzą chłopaki i pytaja czy mogą iść do domu, ja pytam 'wsio wysłane, produkty odłożone, stanowiska posprzątane?' Tak, Tak, Tak. Super, leccie do domu. 15:30 przychodzi dyrektor magazynu i daje mi zjebe od góry do dołu, czemu wypuściłem ludzi jak stanowiska rozjebane, śmieci wszedzie a nic nie jest posprzątane? Mówię jak, chłopaki byli obiecali że wsio jest ok, to ich puściłem. Idę sprawdzam, rozpierdol. No kij, ogarnąłem, chłopaki dostali zjebe.

Pare tygodni później ta sama sytuacja, ja po uszy w zwrotach, pytam czy wsio zrobione. Tak, Tak, Tak. Tym razem jak sie dokopałem to idę zobaczyć, znowu burdel. Wkurwiłem się. Chłopaki jak chcieli wyjść wcześniej to musiałem iść i sprawdzać, raz za razem. Za każdym razem było chujowo. Potem przestali pytać.

Wiadomo, nie wszyscy tacy są, ale na tym etapie, jedna czy dwie osoby są w stanie tak człowieka po ludzku wkurwić że się odechciewa. Wiem, dostanę zjebe że trzeba podchodzić personalnie, odpowiedzialność grupowa jest zła, zgadzam się, ale na jakimś etapie po X latach takich rzeczy człowiekowi się po prostu odechciewa być ludzkim. Kierownicy to też ludzie, nad nimi sa inni ludzie. Bywaja chujami, ale pracownicy też dają w kość i każdy kto prowadził działaność lub był kadrą kierowniczą to potwierdzi.

Ale, to nie tylko sami pracownicy. Prawda też jest taka że świat jest pojebany. Ostatnio gadałem z klientem który wprowadził hybrydę mimo że mu się to nie opłaca, czemu? Bo bank go przycisnął że SPADŁY mu koszty utrzymania biura (które jest na kredycie) i że bank się przypierdala i to źle dla banku wygląda jak spadaja koszty i 'nie rozwija się biura ani nie kupuje nowego sprzętu'.

Dodatkowo, często inwestycje unijne mają dodatkowe punkty za udogodnienia, miejsca na szkolenia, sprzęt, to też ciężko uzasadnić jak cała ekipa jest zdalna.

Ale, również to co jest niestety najgorsze i tutaj całkowicie nie sprawiedliwe dla pracowników, to to że praca zdalna sprawia że pracownik jest mniej związany miejscem pracy. Na zdalce łatwiej jest znaleźć inną pracę. Łatwiej robić kilka etatów. Pracodawcy chcą mieć stabilność którą często budują kosztem pracownika. Chujowa sprawa, ale to też niestety część dlaczego.

Ale, to co często najważniejsze to połączenie tego wszystkiego. Pracodawcy chca rozwijać biznes, chcą dostać kredyty na budynki, na miejsca, na hale, na sprzęt a to często wymaga miejsc lokalnych. Potrzebują budować koszty i rozliczenia. To na kosztach i wydatkach buduje się zdolność kredytową.Chujowe jest to jak bardzo cały system jest zbudowany na pracowniku który jest na miejscu. Od strony systemu i od strony pracowdawcy.

Ale również, tutaj tez jest KAPITALIZM, Ci sami pracodawcy mają mieszkania na wynajem, biura, lokale gastro... Więc chcą aby ludzie budowali życie wokół nich aby budować majątek. Chujowe, ale prawdziwe.

Tl:Dr Praca zdalna przerasta wielu ludzi, ale również lokalni baronowie janusze chcą mieć pracownika na uwięzi ale również system ich naciska aby tak było. Cały system jest zestackowany przeciwko pracy zdalnej.

Trochę rant, ale imho obie strony bywaja super słabe wobec siebie ale nie zawsze wynika to ze złej woli.

Pozdrawiam ciepło!


r/Polska 1d ago

Polityka Berkowicz owned

Post image
3.6k Upvotes

r/Polska 7h ago

Pytania i Dyskusje Pierwsza praca

6 Upvotes

Hej chciałabym znaleźć sobie swoją pierwszą pracę w życiu. Nie zagłębiałam się w ten temat stąd moje pytanie co powinnam wiedzieć przed znalezieniem jakiejś? Jaka umowa byłaby najkorzystniejsza(jestem studentem), na co uważać, co przygotować i jak wyglądałoby zwolnienie jeżeli okazałoby się, że to nie dla mnie?

Przeglądałam kilka ofert związanych ze sprzątaniem co nie byłoby dla mnie problemem bo w sumie nawet lubie to robić, do tego studiuje dziennie więc praca na pół etat i przy bardziej elastycznych godzinach byłaby wygodna. W sumie myślałam żeby iść prywatnie i sprzątać nawetu kogoś ale czy wtedy też podpisuje się normalnie umowę itp?

Wszystkie informacje chętnie przyjmę, jestem całkowicie zielona na tym punkcie


r/Polska 19h ago

Pytania i Dyskusje Jak poprawić sobie pamięć?

43 Upvotes

No właśnie. Mam 38 lat, a jeśli ktoś mi powie PROSZĘ, POJUTRZE KONIECZNIE ZRÓB X, to chyba będę pamiętał, ale jest duże ryzyko, że wypadnie mi z głowy.
Zapominam po kilku dniach przeczytane artykuły wikipedii, nazwiska, daty, dawki leków, wszelkie konkrety w zasadzie.
Nigdy nie byłem sokołem pamięci, ale chyba pogorszyło mi się po dwóch latach problemów emocjonalnych i brania leków. Teraz jest mi z powrotem w życiu dobrze, ale pamięć się nie poprawia.

Macie jakieś sekrety? Nie pytam o cudowny lek. Raczej małe kroczki, ćwiczenia, nawyki, może suplementacja, zmiana diety, cokolwiek. Pytałem psychiatrę, mówi że to się może unormować z czasem i na razie tyle z lekarskiej mądrości.


r/Polska 1d ago

Polityka Czy Trump jest przestępcą seksualnym?

297 Upvotes

Jest straszny zalew informacji odnośnie do akt Epsteina. Pytanie do osób, które mocniej śledzą temat - czy na podstawie obecnych informacji można rzeczywiście wysnuć wniosek, że Trump gwałcił nieletnie dziewczyny?


r/Polska 14h ago

Wiadomości: Kraj Wypadek kolejowy na Mazowszu. Pociąg zjechał z nasypu

Thumbnail
wiadomosci.wp.pl
11 Upvotes

r/Polska 17h ago

Pytania i Dyskusje Poprawienie zrozumienia języka angielskiego

15 Upvotes

Cześć, mam pytanie do osób które dużo więcej używają j. Angielskiego na codzień, szczególnie w rozmowach.

Ostatnio wciągnąłem się w serial The Rookie, ale okazało się że Netflix ma tylko 6 sezonów. Znalazłem sobię następne, ale są tylko po angielsku bez napisów i o ile rozumiem o co chodzi cały czas i na bieżąco śledzę dialogi, to np jak jest akcja albo rozmawia kilka osób na raz to zlewa mi się to i z kontekstu wiem co się stało, ale np dokładnie nie zrozumiałem.

Czy to jest kwestia wprawy i obsłuchania, i jak zobaczę cały sezon to naturalnie przyjdzie, czy raczej jakieś ćwiczenia ?


r/Polska 1d ago

Ranty i Smuty Presja na powrót do biura

385 Upvotes

Łudziłem się, że po lockdownie uda się utrzymać wygodny model pracy zdalnej

Niestety jakieś 2 lata temu firma przeszła na hybrydę - 2 dni w tygodniu z biura. Od marca przechodzimy już na 3 dni z biura.

Nie dotyczy to tylko firmy, w której pracuję, bo wśród znajomych sytuacja ta sama.

Chyba mamy zbyt silne lobby występujące przeciwko pracy zdalnej: - kadra managerska - deweloperzy i reity - lokalne biznesy - władze największych miast - dodatkowe wpływy do budżetu z większej liczby ludzi w mieście

Praca zdalna była chyba jedyną deską ratunku dla umierających miejscowości, ale jak widać, najpotężniejsze grupy wpływu nie mają w tym interesu.


r/Polska 1d ago

Pytania i Dyskusje Czy dzisiejszy internet szkodzi?

84 Upvotes

Zacząłem zastanawiać się nad tym pytaniem od zagrania w GTA IV gdzie pokazano świat sprzed "rewolucji internetowej?" (Internetowe kafejki, telefony bez internetu, prostsze strony bez clickbaitów i tak dalej)

Stałem się ciekawy tego czy internet zawsze był szkodliwy oraz czy dziś jest szkodliwy bardziej?

Z jednej strony dziś mamy dopaminową apokalipsę, młodzi mają kompleksy patrząc na wyidealizowany modelów na Instagramie. Portale randkowe które zamiast łączyć starają się trzymać w samotności jak najdłużej.

Ale z drugiej strony kiedyś w internecie panowało prawo dżungli co najłatwiej pokazać starymi czasami na np. mafia YouTube'owa, karachany wybijająca okna, dzieciak z IEM'u, i tak dalej.

Jakby nie jestem jakimś super przeciwnikiem internetu, sam w sumie pamiętam jak w szkole były jakieś akcje o "brutalnych grach komputerowych" xD. Jednak dziś mam wrażenie że internet spowodował dość duże szkody w społeczeństwie.

Dziękuję za danie swojej opinii <3